Back to my Mac - dosłownie
Jak donosi New York Times złodzieje włamali się do cudzego apartamentu, i wynieśli sporo sprzętu, telewizor, iPody, płyty DVD i nawet kartonik z alkoholem ;-). Na swoje nieszczęście zabrali także dwa laptopy, z czego jeden z Leopardem na pokładzie. Nie było by w tym nic nowego i interesującego, ani tym bardziej związanego bezpośrednio z Makami, gdyby nie to, że złodzieje wpadli i to jak wpadli ;-).
Zaczęło się od tego, że złodziej podpiął do sieci kradziony sprzęt. Natychmiast podłączyły się do sieci wszelkiego sortu komunikatory, wskazując wszystkim znajomym okradzionej, że jej komputer jest włączony. Właścicielka sprzętu (która tak zupełnie przypadkiem pracuje w Apple Store) posiadała wykupioną usługę “Back to my Mac” która pozwala kontrolować swój komputer z dowolnego innego sprzętu (pod warunkiem, że działa na nim Leopard). Skracając przydługą historię i wycinając propagandę, można się łatwo domyślić, co pani zrobiła. Włączyła PhotoBooth i oglądała sobie złodzieja na żywo. Nieświadomy pan pozwolił […]
Źródło Patryk Dawidziuk